czwartek, 23 września 2010

Zabiłem delfina

Stało się.
Musiałem podjąć decyzję (właściwie to nie musiałem tylko chciałem) o likwidacji jednej z kart płatniczych mBanku. Po co mam bulić 1,5 zł (pisałem o tym w ostatnim wpisie) ?

Wybór padł delfina - czyli kartę Visa.


Choć mam sentyment do tego karcianego zwierzaczka to jednak powody były racjonalne: po prostu płacąc za granica kartą MasterCard nie bulimy 2 % za przewalutowanie.

Nie płacę zbyt często za granica, ale jednak.

Żeby zrezygnować z karty Visa zadzwoniłem na mLinie i powiedziałem, że rezygnuję. Jest to o tyle lepsze niż rezygnacja poprzez system internetowy, że w momencie zgłoszenia tego przez telefon karta znika z naszego systemu. Słyszałem, że robiąc to poprzez internet karta nie znika, a jedynie przyjmuje status "zastrzeżonej". Niby bez różnicy, ale jestem estetą ;)

A Wy rezygnujecie z jakiejś karty, z której?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz